środa, 14 grudnia 2011

Blado czerwone skarpetki w szachownice.

Na tym blogu ja-osobne przeczytałem, pytanie jak długo można żałować braku Teleranka w roku 1981, nie odpowiem, zapewne umrę z żalem za tym jednym nie wyemitowanym Telerankiem. Wszystkie puszczone przed i po w tym momencie są nieistotne. Ale ten kategoryczny ton wpisu wywołał jeszcze jedna refleksję, zakupy w kryzysie i rzeczy noszone w komunie. Pochodzę ciut z innej epoki , pamiętam inne czasy. Pamiętam kolejki za kawą, skarpetkami i butami, za mięsem nie musiałem stać w kolejce za rodziców, ponieważ moi Dziadkowie mieli małe gospodarstwo, a moja matka ostro handlowała kartkami na wołowinę bez kości za tą z kością, proszę nie pytać o co w tym chodziło, byłem małym gówniarzem, który za chwilę szedł do komunii. Kojarzy ktoś kiedy pierwszy raz został nazwany „pedałem” i w jakiej sytuacji. Ja tak, absurdem jest to za co i w jakiej sytuacji. Spod nogawki spodni w piątek ktoś zobaczył czerwoną skarpetkę, to był rok chyba około 87 lub 88 ( a ja miałem około 13 lat), to był moment kiedy jeszcze nie pocałowałem chłopaka ponieważ nie zidentyfikowałem u siebie takiej potrzeby, nie znałem sytuacji że „... mężczyzna kocha mężczyznę” .W roku 1989 Polska dostała takiego kopa w dupę z poleceniem zacznij biec do przodu, najpierw gospodarczego, po chwili obyczajowego, że dziś Biedroń jest posłem na sejm, a jedynie bohaterzy tamtych czasów nigdy nie będą mieli pomników. Gdyby działacze Ruchu Palikota byli bardziej skromni, mniej zarozumiali i bardzie dojrzali, to robili by wszystko żeby pokazać siebie jako ludzi jednoczących Polaków, a uzyskaliby to bez problemu przypominające bohaterów roku 89, T. Mazowieckiego, L. Balcerowicza, J. Kuronia i B. Geremka i zapewne jeszcze kilku innych.. Jestem coraz bardziej rozczarowany ekipą Palikota. Dlaczego nie chce rewolucji, nie chce niszczenia kościoła katolickiego tylko chce, żeby ktoś wskazał mu jego miejsce w wolnej Polsce, ponieważ chyba mogę zacząć śpiewać piosenkę S. Krajewskiego "Byłem stary mówię wam, aż ..."

1 komentarz:

  1. przypomniałeś tym postem moje młodzieńczo-dziecięce lata:)

    i już wiem ile masz lat :):):)

    pzdr

    OdpowiedzUsuń