poniedziałek, 5 października 2015

(470) ksiądz gej

nie wiem jak wy , ale ja się czuje lekko skołowany i wyrolowany przez Pana Charamsę. Mój problem. Prędzej czy później wyrobię sobie na ten temat opinie. Na razie lekkie zmieszanie jest.

Cały ten weekendowy szum jest dla mnie ciekawym doświadczeniem, ale kompletnie w innej kwestii.
Homofobii.
Moi drodzy ma się świetnie, wręcz kwitnie. Ona nie jest już kpiąca, szydercza ona rozwinęła się i jest agresywna, wulgarna i niebezpieczna. Niestety moi rówieśnicy oblewają egzamin z tolerancji, natomiast z głupoty celujący. To co mówią jednoznacznie wskazuje, że są zdolni zagłosować na Hitlera w nadziei zrobienia porządku. Oni nawet nie potrafią określić, po co im tego rodzaju porządek.

Nie rozumiem czterdziestoletniej rozwódki , która komentuje całą skomplikowaną sytuację w prostacki sposób i chyba wini gejów za brak faceta. Z całym szacunkiem, ale najlepiej za wszystkie swoje niepowodzenia obwiniać innych.  

Jedno zdarzenie, trochę więcej szumu i nadzieja ulotniła się. Będziemy w ogonie nowoczesnego świata i nikt tam nas nie wysłał sami się na niego skazujemy. Wartości, z którego stworzony jest współczesny świat są dla Polaków kompletnie obce i dodatkowo nikt ich nie chce poznawać.
Jestem zmęczony, chciałbym obudzić się w innym lepszym mądrzejszym świecie. Gdzie przywrócono by należytą rangę tzw twardym kompetencjom.