czwartek, 1 marca 2012

aktualności

Wczoraj położyłem wypowiedzenie, mam tego wszystkiego dość. Właściwie poszło o kasę, a dokładnie o różnicę pomiędzy złotymi górami, a stanem faktycznym. Tak pracuję tylko dla kasy. Od dzisiaj mam wolne nie chcę nikogo oglądać. Od 1 kwietnia będę bezrobotny , nie ma co ładny prima aprilis. Muszę zabrać się za szukanie pracy, ale nie bardzo mi się chce. Psychicznie ten szef wyssał ze mnie wszelką energie, gdybym wiedział, że zatrudniam się u energetycznego wampira, to przynajmniej nosiłby ze sobą srebrny krzyż i wodę święconą. Dziś na więcej mnie nie stać, posnuje się z sypialni do kuchni i z powrotem i jakoś przetrwam ten dzień i tak kolejne.