kilka dni odseparowania, bez TV, bez sprawdzania co chwila Face i kiedy wracasz spada to na ciebie jak grom z jasnego nieba. Dziękuję opatrzności za to, że byłem od piątku w dzikiej głuszy, gdzie swoją decyzją nie sprawdzałem wiadomości co chwilę i dziś mogę napisać tylko "wiem , że nic nie wiem".
Tylko przez moment oglądałem wiadomości, a teraz z nich zrezygnowałem. Nie wiem kto i dlaczego chce mnie zmanipulować. Polscy dziennikarze nie są ostatnio wiarygodni, coraz mniej w nich profesjonalizmu, coraz więcej pracy byle jakiej pod publiczkę. Polski wywiad , nie jestem wielbicielem spiskowych teorii, ale jakoś mi to śmierdzi. Polskie media ? Cały wydarzenie jest bardzo na rękę politykom z Polski z wygranej koalicji.
Dlatego pozwólcie, że złoże moje najszczersze wyrazy współczucia wszystkim rodzinom, przyjaciołom ofiar ataku w Paryżu, tylko tyle.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą politycznie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą politycznie. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 16 listopada 2015
poniedziałek, 14 września 2015
(459) ręce opadają
na portalu queer.pl jest wywiad z prof. Ewą Łętowską.
i kiedy wypowiada słowa "ręce opadają" to ja jestem rozłożony na łopatki. Pani Profesor naprawdę w kilku zdaniach bez emocji bez jakiejkolwiek złośliwości rozmontowała na czynniki pierwsze absurd argumentacji, że dzisiejsza konstytucja jest przeciw związkom jednopłciowym. Nie potrafimy , nie umiemy , nie rozumiemy naszej Konstytucji. Przecież jest napisana po polsku , a nie po łacinie lub arabsku.
Osobiście jestem wielbicielem art 30
Art. 30. Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło
wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i
ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.
Za złamanie tylko tego artykułu konstytucji RP, ilu posłów i senatorów powinno stracić immunitet , a w dalszej kolejności mandat poselski. Czas najwyższy zacząć przestrzegać prawa i wymagać jego przestrzegania, od wszystkich którzy dostają wynagrodzenie z budżetu państwa. Przypominam, że Waszym pracodawcą jest naród i macie obowiązek szanować swojego pracodawcę.
piątek, 11 września 2015
(458) świecka szkoła
wyszedł niezły lapsus z tytułami ;)
w tym tygodniu po raz drugi, a może trzeci w życiu zaangażowałem się w coś co na razie jest projektem i niestety nie chcę krakać , ale nim zostanie. Przejechałem pół miasta, żeby znaleźć prywatną instytucje o charakterze kulturalno-oświatowym . Zadać Pani przy kontuarze pytanie gdzie mogę podpisać petycję, Pani do mnie w odzewie jak z filmu szpiegowskiego podała hasło "świecka szkoła" no i zrobiłem to, podpisałem. Teraz kościół i PiS ma imię, nazwisko, adres i pesel nieprawdziwego Polaka, murowane że skażą mnie na banicję i dadzą paszport w jedną stronę najprawdopodobniej do Izraela, chociaż ja bym wolał do Hiszpanii.
Niestety moim zdaniem akcja się nie powiedzie. Jest względnie głośno o niej w internecie, ale żeby się powiodła do końca września trzeba zebrać odpowiednią liczbę podpisów. W przestrzeni publicznej ta akcja nie istnieje. Z nią jest jak z twarzą książki masz milion polubień , a kumpli masz kilku. Jest piątek wieczór i nagle wszyscy zajęci, a ty zostajesz sam przed telewizorem . Zrób sobie drinka dzisiaj mocniejszego, przecież jutro nie idziesz do pracy.
Może za późno to zrozumiałem, ale nie ma sensu czekać, aż inni urządzą nam życie. Trzeba wziąć się do roboty i oprócz zarabiania forsy na rachunki i raty kredytu trzeba będzie zarobić na działania tych co patrzą na świat jak ja i promują ten nietradycyjny styl życia. Bo jak ich nie poprę to będę musiał się zająć tym sam .
Wolność, Równość, Braterstwo !
czwartek, 27 sierpnia 2015
(450) mentalność Kalego
moja germanistka z liceum bardzo lubiła tego bohatera Sienkiewicza, kiedy błędnie odpowiedziało się na zadane pytanie myląc formy gramatyczne kwitowała to "Kali być głodny, Kali jeść" . Kiedy gubiliśmy zdrowy rozsądek w ocenie jakiegoś klasowego wydarzenia komentowała to "Kali ukraść krowę dobrze, Kalemu ukraść krowę to bardzo źle". Ostatnio cokolwiek obserwuję to widzę szklankę do połowy pustą, a wszystko zmierza do naciśnięcia czerwonego guzika i wielkiego bum.
Dwa tygodnie temu okresowe badania pracownicze ze względu na pewne odstępstwa od standardów wymusiły na mnie kilka dodatkowych badań u specjalisty. Niestety najbliższy termin to październik 2016. Tak długo nie mogę pracować i nie mogę mieć braków w papierach. Składkę zdrowotną opłacam i to zapewne od kwoty wyższej niż przeciętny emeryt i rencista. Limit u specjalisty został wykorzystany na ten rok między innymi przez pacjenta ze znacznie lepszymi wynikami niż moje, który od pięćdziesięciu pięciu lat palił codziennie papierosy minimalnie dwadzieścia, był okres co przekraczał pięćdziesiąt i minimalnie spożywał w tym okresie miesięcznie w przeliczeniu na spirytus pół litra. Dzięki za kartki na alkohol, nareszcie się na coś przydały. Ten pacjent był oburzony że musiał czekać ponad miesiąc na specjalistę. Mi pozostaje albo czekać dwanaście miesięcy, albo zapłacić za wizytę prywatną. Przecież mnie na to stać. Skąd znam tego pacjenta,bo to mój ojciec.
Kiedy słyszę pomstowania na tych bogaczy z setki najbogatszych co uciekają przed podatkami i należałoby ich wpierdolić wszystkich do więzienia. To nie wiem czy śmiać się, czy uświadomić pieniaczowi, że WSZYSCY oszukujemy na podatkach. Różnica jest taka, że oni robią to świadomie i z rozmysłem, a większość z nas nawet tego nie wie. Jak słyszę, że ktoś rzetelnie rozlicza podatki to nie wiem czy jest tak głupi, czy cyniczny i bezczelnie kłamie. Podatki dobrze rozliczone to ma niepełnosprawny przykuty do łóżka co otrzymuje tylko zapomogę z MOPSu , bo co do emerytów to bym już tym stwierdzeniem nie zaryzykował.
Każdy z nas zna emigranta za pracą. Dwa miliony wyjechało. Przeorganizowało tamten gdzieś daleko rynek pracy. Zarabiali pieniądze i czasami podsyłali rodzinie. To nie gazety wymyśliły sobie Polaków pobierających zasiłki w tych bogatych krajach na dzieci żyjące faktycznie w Polsce. Może nie na skalę o jakiej było pisane, ale każdy z nas zna takich cwaniaków lub o nich słyszał. Nazywamy ich zaradnymi. Nie sądziłem, że dożyję czasów kiedy jakaś grupa obcokrajowców będzie chciał zamieszkać w Polsce, bo tutaj jest bezpiecznie i można żyć. Można dzieci wysłać do szkoły bez obawy , że spadnie na nie bomba, chociaż na dom tez może spaść. Tak nie dobrze, a tak źle.
Kiedy zaczął kiełkować pomysł na ten wpis, chciałem napisać że to typowo polskie. Sienkiewicz sto lat temu nas opisał, tylko cwanie ukrył te przywary w człowieku z czarnego lądu, był rasistą tylko tego tak nie nazywano. Prawda jest taka, że to typowy populizm "Kali ukraś krowę dobrze, Kalemu ukraść krowę źle" . Populizm krąży nad całą Europą. Brytyjczycy, Francuzi, Niemcy , Belgowie zawdzięczają swoje bogactwo złodziejstwu jakie uprawiali pod nazwą kolonializmu. Właściwie złamali chyba wszystkie przykazania z dekalogu realizując kolonializm. Jeśli ktoś chce krzyknąć, że my nie mieliśmy koloni to przypominam , że do 1863 roku oficjalnie obowiązywała pańszczyzna nic lepszego.
Kiedy polski rolnik wyciąga rękę po europejskie fundusze to tłumaczy sobie, że inni też dostają i to więcej i oczekuje solidarności tych bogatszych z rzeko biedniejszym nim. To kiedy on planuje być solidarny z tymi słabszymi. Z całym szacunkiem, ale chrześcijańska kultura Europy to brzmi coraz bardziej szyderczo i zaczyna mi się kojarzyć z poniższym obrazkiem.
niedziela, 5 lipca 2015
(434) płachta na byka
nie wiem, może to jest moja wina, może jestem zbyt wrażliwy na pewne tematy, ale zdarzają mi się sytuacje. Moim zdaniem jak ze snu, koszmaru. Niektórzy mogą uznać, że powinienem wrzucić na luz i nie brać tego do siebie.
Czy alkohol odkrywa nasze prawdziwe oblicze ? Czy budzi nasze demony?
Nie uważam siebie za duszę towarzystwa, wygadany tak, ale nie brat łata. Dlatego mam krąg swoich znajomych i czasami się spotykamy. Zaskakują mnie zaproszenia do moim zdaniem już trwałej paczki. Właściwie po co ja tam . Piąte koło u wozu? Jeszcze lepiej jest gdy wśród tego towarzystwa jest ktoś o poglądach rasistowskich, antysemickich, anty muzułmańskich, antyfeministycznych, że o homofobii nawet nie wspomnę, a tym bardziej o handicapizm. Ostatnio jest jakaś plaga w narodzie, znam ludzi od lat, moim zdaniem są otwarci, a tu wśród ich gości anty teza do mojej skromnej osoby. Nie uważam, że znajomość ze mną to jakieś poświęcenie, czasami to jest korzyść "biznes, is biznes Winnetou".
I proszę organizują spotkanie, a na nim nagle pojawiają się jacyś mądrale co po drugim kieliszku jak walną przemowę do aktualnej sytuacji w świecie lub Polsce to ręce opadają. Najgorsze jest, to że oni mają wykształcenie wyższe, status materialny klasa średnia, i cholernie muszą mieć wroga żeby kogoś nienawidzić i komuś przypierdolić. Nie rozumiem opowieści o Żydach, Muzułmanach on ich widział tylko w telewizji. Muzułmanin może go obsługiwał na ostatnich wakacjach i co z tego. Co pozwala mu poczuć się lepszym od niego. Przeraża mnie to co robi ISIS, ale na jakiej podstawie ktoś uważa, że wszyscy muzułmanie są tacy.
Podczas mojego ostatniego pobytu we Wrocławiu, musiałem słuchać o przymusowej emigracji narzuconej nam przez UE, kilka tygodni wcześniej w Poznaniu o Żydach z Łodzi , w ten weekend też w Poznaniu o leniach z Grecji i chytrych Niemcach. Rok temu próbowałem wytłumaczyć co za bzdury gadał Korwin. To nie słabnie to z tygodnia na tydzień rośnie.
To jest badanie mojej cierpliwości, kiedy dam plaskacza ?
Wśród gości słuchających szalonego mówcy jestem ja, niepełnosprawny tego nie da się ukryć, dobrze że nie wyświetla się nade mną jakiś znaczek o preferencjach seksualnych z drugiej strony nie trzeba być Einsteinem, żeby skojarzyć pewne fakty. Taki gość gada swoje mądrości i czeka na oklaski, nie z mojej strony. Nie milczę tylko tracę parę na kretyna bo jak go nazwać i wskazuję na brak logiki w tym co mówił. Fajnie byłoby zawsze czuć smak zwycięstwa, niestety częściej czuję smak porażki i jedyne co mogę zrobić to unikać kolejnego zaproszenia.
o obrazek tak na poprawienie sobie humoru i na pohybel jedynym prawdziwym Polakom.
Czy alkohol odkrywa nasze prawdziwe oblicze ? Czy budzi nasze demony?
Nie uważam siebie za duszę towarzystwa, wygadany tak, ale nie brat łata. Dlatego mam krąg swoich znajomych i czasami się spotykamy. Zaskakują mnie zaproszenia do moim zdaniem już trwałej paczki. Właściwie po co ja tam . Piąte koło u wozu? Jeszcze lepiej jest gdy wśród tego towarzystwa jest ktoś o poglądach rasistowskich, antysemickich, anty muzułmańskich, antyfeministycznych, że o homofobii nawet nie wspomnę, a tym bardziej o handicapizm. Ostatnio jest jakaś plaga w narodzie, znam ludzi od lat, moim zdaniem są otwarci, a tu wśród ich gości anty teza do mojej skromnej osoby. Nie uważam, że znajomość ze mną to jakieś poświęcenie, czasami to jest korzyść "biznes, is biznes Winnetou".
I proszę organizują spotkanie, a na nim nagle pojawiają się jacyś mądrale co po drugim kieliszku jak walną przemowę do aktualnej sytuacji w świecie lub Polsce to ręce opadają. Najgorsze jest, to że oni mają wykształcenie wyższe, status materialny klasa średnia, i cholernie muszą mieć wroga żeby kogoś nienawidzić i komuś przypierdolić. Nie rozumiem opowieści o Żydach, Muzułmanach on ich widział tylko w telewizji. Muzułmanin może go obsługiwał na ostatnich wakacjach i co z tego. Co pozwala mu poczuć się lepszym od niego. Przeraża mnie to co robi ISIS, ale na jakiej podstawie ktoś uważa, że wszyscy muzułmanie są tacy.
Podczas mojego ostatniego pobytu we Wrocławiu, musiałem słuchać o przymusowej emigracji narzuconej nam przez UE, kilka tygodni wcześniej w Poznaniu o Żydach z Łodzi , w ten weekend też w Poznaniu o leniach z Grecji i chytrych Niemcach. Rok temu próbowałem wytłumaczyć co za bzdury gadał Korwin. To nie słabnie to z tygodnia na tydzień rośnie.
To jest badanie mojej cierpliwości, kiedy dam plaskacza ?
Wśród gości słuchających szalonego mówcy jestem ja, niepełnosprawny tego nie da się ukryć, dobrze że nie wyświetla się nade mną jakiś znaczek o preferencjach seksualnych z drugiej strony nie trzeba być Einsteinem, żeby skojarzyć pewne fakty. Taki gość gada swoje mądrości i czeka na oklaski, nie z mojej strony. Nie milczę tylko tracę parę na kretyna bo jak go nazwać i wskazuję na brak logiki w tym co mówił. Fajnie byłoby zawsze czuć smak zwycięstwa, niestety częściej czuję smak porażki i jedyne co mogę zrobić to unikać kolejnego zaproszenia.
o obrazek tak na poprawienie sobie humoru i na pohybel jedynym prawdziwym Polakom.
piątek, 19 czerwca 2015
(430) nietęczowa gejowatość
mój gej radar jest bardzo słaby. Pamiętam historię sprzed kilku lat jak byłem zaskoczony, gdy informacja o pewnym facecie, że jest gejem się potwierdziła. Kiedy jechałem na te wakacje wiedziałem, że będą pary jednopłciowe. W tych sprawach Sherlock ze mnie żaden.
Jednak pewne spostrzeżenie z tego wyjazdu mnie dręczy. Dystans i kontrola, a byłem na wakacjach w kraju, w którym od 3 lipca 2015 małżeństwa homoseksualne są legalne. Chłopacy zachowywali się zwyczajnie, co robili w swoich pokojach to jest ich słodka tajemnica, ale w przestrzeni publicznej nawet nie chwycili się za rękę, nawet się delikatnie nie zahaczyli tak przez przypadek od nie chcenia, nawet na chwile się nie zapomnieli. Nawet na plaży grając , biegając dotykali siebie ostrożniej niż gracze w siatkówkę z Top Gun. Mam nadzieję, że to nie przeze mnie i informacja, którą ja otrzymałem, poszła też w drugim kierunku.
Zastanawiałem się jak ja bym się zachowywał. Zapewne nie odważniej, obawiam się żebym się tak samo kontrolował.
Nie znam odpowiedzi na dręczące mnie pytania. Nie wiem czy muszę wyjść z szafy w pracy, czy wystarczy w domu, a może tylko przed ludźmi którzy mnie lubią za to kim jestem i nie łączą mnie z nimi więzy krwi.
Ostatnio przyciągam ludzi, którzy z radością mi ogłaszają swoją tępotę umysł jakimi to są homofobami, a ja zachowuję się jak Szymon Piotr powinienem im walnąć coś prosto w twarz, a milczę. Dobrze, że nie zaprzeczam i nie buduję fałszywych zasłon dymnych.
Chociaż nie jestem wielkim fanem tego rodzaju imprez, chyba czas najwyższy iść na paradę równości i nie robić tego dla siebie tylko dla wyższych celów, czas najwyższy przeskoczyć przez mur.
Mój pesymizm nie powstał z tego, że jestem sam. Zwyczajnie zrobiło mi się smutno, kiedy od inteligentnego, wykształconego, młodszego chłopaka od siebie usłyszałem, że on nie wierzy w uchwalenie praw o związkach jednopłciowych za pięć lat, po wielkiej smucie rządzenia przez prawicowy beton Polacy odreagują głosując na kolejną partię ciepłej wody czyli nic nie robienia. On chce wyjechać ze swoim chłopakiem do kraju, gdzie będzie miał prawo godnie żyć. Bo to jest jego prawo, a nie przywilej dla niego. Chciałbym z nim jeszcze kiedyś móc pogadać, ale wakacyjne znajomości są takie ulotne i dlatego jest to mało prawdopodobne.
a w weekend będę we Wrocławiu z kilkoma kumpelkami wspominał złe czasy, w których się poznaliśmy i to są dla nas znajomość na poziomie umysłu a nie fizis . Muszę tylko kupić kwiatka w doniczce na parapetówkę. Wracam w niedzielę.
Jednak pewne spostrzeżenie z tego wyjazdu mnie dręczy. Dystans i kontrola, a byłem na wakacjach w kraju, w którym od 3 lipca 2015 małżeństwa homoseksualne są legalne. Chłopacy zachowywali się zwyczajnie, co robili w swoich pokojach to jest ich słodka tajemnica, ale w przestrzeni publicznej nawet nie chwycili się za rękę, nawet się delikatnie nie zahaczyli tak przez przypadek od nie chcenia, nawet na chwile się nie zapomnieli. Nawet na plaży grając , biegając dotykali siebie ostrożniej niż gracze w siatkówkę z Top Gun. Mam nadzieję, że to nie przeze mnie i informacja, którą ja otrzymałem, poszła też w drugim kierunku.
Zastanawiałem się jak ja bym się zachowywał. Zapewne nie odważniej, obawiam się żebym się tak samo kontrolował.
Nie znam odpowiedzi na dręczące mnie pytania. Nie wiem czy muszę wyjść z szafy w pracy, czy wystarczy w domu, a może tylko przed ludźmi którzy mnie lubią za to kim jestem i nie łączą mnie z nimi więzy krwi.
Ostatnio przyciągam ludzi, którzy z radością mi ogłaszają swoją tępotę umysł jakimi to są homofobami, a ja zachowuję się jak Szymon Piotr powinienem im walnąć coś prosto w twarz, a milczę. Dobrze, że nie zaprzeczam i nie buduję fałszywych zasłon dymnych.
Chociaż nie jestem wielkim fanem tego rodzaju imprez, chyba czas najwyższy iść na paradę równości i nie robić tego dla siebie tylko dla wyższych celów, czas najwyższy przeskoczyć przez mur.
Mój pesymizm nie powstał z tego, że jestem sam. Zwyczajnie zrobiło mi się smutno, kiedy od inteligentnego, wykształconego, młodszego chłopaka od siebie usłyszałem, że on nie wierzy w uchwalenie praw o związkach jednopłciowych za pięć lat, po wielkiej smucie rządzenia przez prawicowy beton Polacy odreagują głosując na kolejną partię ciepłej wody czyli nic nie robienia. On chce wyjechać ze swoim chłopakiem do kraju, gdzie będzie miał prawo godnie żyć. Bo to jest jego prawo, a nie przywilej dla niego. Chciałbym z nim jeszcze kiedyś móc pogadać, ale wakacyjne znajomości są takie ulotne i dlatego jest to mało prawdopodobne.
a w weekend będę we Wrocławiu z kilkoma kumpelkami wspominał złe czasy, w których się poznaliśmy i to są dla nas znajomość na poziomie umysłu a nie fizis . Muszę tylko kupić kwiatka w doniczce na parapetówkę. Wracam w niedzielę.
środa, 28 stycznia 2015
lepszy ?
jeśli kiedykolwiek czułem się od kogoś lepszy, to musiałem być mocno pijany i nie pamiętam tego, za co przepraszam, nie za nie pamiętanie, tylko za to nieuzasadnione zadzieranie nosa.
Wczoraj było obchodzone wyzwolenie Auschwitz. Wiem ciężki temat. Zawsze piszę się ile zamordowano ludzi według kryterium narodowościowego. Zamordowano tam ludzi też z innych powodów niż bycie niewłaściwej narodowości. Aby oczyścić rasę panów ze niepożądanego genotypu, zamordowano niepełnosprawnych fizycznie i niepełnosprawnych psychicznie, zamordowano gejów. Gdybym, żył w tamtych złych czasach to nie ma bata przynajmniej z trzech powodów bym tam trafił, bo o tych mi wiadomo.
Tymczasem w rocznicę tego wydarzenia zamaskowani kretyni w moim Poznaniu pod zborem ŻYDOWSKIM , darli mordy o fałszowaniu historii i kilka jeszcze anty żydowskich haseł. Powariowali. Gdzie była policja , znowu zabarykadowana na komisariacie. Za co policjanci mają prawo do wcześniejszej emerytury.
Nigdy Polacy, czyli również ja, nie uwolnimy się od używania określenia "polskie obozy koncentracyjne", bo za cenę ciepłej wody w kranie staliśmy się intelektualnymi karłami. Staliśmy się obywatelskimi karłami. W Niemczech obowiązuje przestępstwo, które jest określone w prawie jako "kłamstwo Oświęcimskie" , a u nas nawet nie możemy utworzyć prawa przeciw "mowie nienawiści".
Frustracja powstała z braku pracy z braku perspektyw nie jest usprawiedliwieniem dla siania nienawiści i używania przemocy wobec słabszych fizycznie. Banał ,ale cały czas aktualny
czwartek, 18 grudnia 2014
o naprawie Rzeczypospolitej
na poważnie przed Świętami ? Czy to wypada ? Mam nadzieję, że będę to kroplą drążącą kamień.
Wbrew temu co wielu myśli polityka i ekonomia to jedne z trudniejszych nauk. Można przeczytać sporo książek, pochodzić na studia, napisać i obronić pracę magisterską i naprawdę wiedzieć nie wiele więcej od gospodyni domowej, która pilnuje rachunków stałych i kombinuje na wydatkach zmiennych jak zaoszczędzić , aby pokryć wydatki nadzwyczajne. Gospodyni Domowa to niekoniecznie kobieta, chociaż w przeważającej większości tak i ja proszę o szacunek dla tych osób bo zakres ich kompetencji przeskakuje niejednego Dyrektora, a na pewno Posła.
Posłowie dla mnie to coraz częściej zakompleksione miernoty, które nie zasługują na żadne apanaże , które dostają. Ich samozachwyt jest tak wielki, że ze względu na swoją PYCHĘ, co chwila zaliczają wpadkę . Dla mnie, nie ma dyskusji co zrobić z delegacjami posłów nie tylko tych trzech z Madrytu, wszystkie diety do natychmiastowego zwrotu , wszystkie wydatki bez rachunku do natychmiastowego zwrotu, żadnych ryczałtów. Nie ma potwierdzenia poniesienia wydatku, nie ma zwrotu. Tylko ministrowie rządu i Kancelarii Prezydenta, mogą otrzymać zwrot za wydatek za nocleg w pięciogwiazdkowym hotelu. Parlamentarzyści trzy gwiazdki, poseł chce wyższy standard płaci sam. Dopóki posłowie nie zapracują na wyższe minima społeczne, nie mają prawa wmawiać nam, że ich pensje to jakieś wszawe grosze i za to nie da się żyć. Za jeden tysiąc sześćset złotych naprawdę Panie Ośle też nie da się żyć.
Poseł Pawłowicza za jedzenie na sali plenarnej Rzeczypospolitej Polski usunąłbym natychmiast ze wszystkich komisji na trzy miesiące , zabrałbym połowę wynagrodzenia przez sześć miesięcy za obrazę Majestatu Rzeczypospolitej Polski. To samo powinno spotkać Posła , który krzyknął "spierdalaj kurduplu". Nie sympatyzuje z Posłem Kaczyńskim, ale został wybrany przez naród i szacunek okazywany jemu, jest okazywaniem szacunku jego wyborcom. Chociaż poseł Kaczyński nie zasługuje na niego, za to że nie okazuje go Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej
Dlaczego piszę o naszym parlamencie, szlag mnie dziś trafił gdy z taką lekkością wysłali w jasną cholerę "ustawę o związkach partnerskich". nie mam chłopaka więc nie powinno mnie grzać, ani ziębić. Tylko ja nie patrzę na świat, tak jak mi w zeszłym tygodniu zarzucano w pewnym felietonie "gazety.pl" o mało empatycznych czterdziestolatkach, nie interesujących się niczym poza forsą na spłatę raty kredytu we franku szwajcarskim.
Ta ustawa była ważna dla pięciu procent społeczeństwa , a zgodnie z zasadami matematyki i logiki , ci ludzie to nie samotne wyspy tylko powiązani więzami krwi , a zatem i prawa minimum z dwoma osobami, czyli sprawa dotyczy plus dziesięć procent. Wbrew temu co niektórzy myślą to 3,6 mln wyborców bez osób homoseksualnych. Wierzę, że dziś wygraliście bitwę, ale jeszcze nie wiecie, że przegraliście wojnę.
Tym co dotarli do końca gratuluję i przepraszam za politykierstwo. Ostatnio zastanawiam się nad drugim blogiem, gdzie będzie tylko ekonomiczno-politycznie. Może w nowym roku. Tylko czy blogi mają sens.
czwartek, 13 listopada 2014
Polityka nie jest taka prosta
w tym tygodniu miałem dwie rozmowy z sympatykami PiSu oczywiście dotyczyła sławetnych podróżników do Madrytu. Zwolenników PiSu media wrzucają do jednego worka , standardowy sympatyk to Pani w moherowym berecie słuchająca Radia z Torunia.
Dlatego wybaczcie mi mój spory szok kiedy Pan w podeszłym wieku prowadzący od lat biznes w tym kraju i wykorzystujący wszelkie efekt tarczy podatkowej przyznał się, że popiera PiS i współczuje Prezesowi głupoty pracowników i doradców, którzy pozwalają sobie na takie wybryki. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że kompletnie nie rozumiemy obawy Prezesa przed profesor Staniszkis. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że trzej podróżnicy nie wyznają żadnych zasad i są jak zgniłe jabłka nie ważne w jakim byliby koszyku narobiliby smrodu, a Prezes chyba ma słabość do pucołowatych młodych chłopców. Adaś jak zaczynał przygodę z polityką był przed trzydziestką. Starszy Pan, ani razu nie użył argumentu w ich obronie, że inni politycy robią tak samo, a nawet gorzej.
Drugą osobą była Pani, która kreuje się na osobę światową inteligentną, praworządną i chcącą zrealizować wszystkie obowiązki wobec państwa jak należy. Jest tylko jeden problem on sama nie rozumie pojęć, których używa ustawodawca. Jej skrupulatność zarżnie organizację i jeszcze mogę być bez pracy przez jej ślepą wiarę. Prawo trzeba umieć stosować , a moim bohaterem nigdy nie był Mitch McDeere tylko Avery Tolar* , który powiedział "że nigdy nie złamie prawa, tylko nagnie je maksymalnie do swoich potrzeb". Pani oczywiście w obronie trzech podróżników użyła trzech argumentów:
1. czy ja myślę, że inni posłowie tego nie robili,
2. jakoś za zegarki poseł Nowak nie stracił mandatu i nadal bierze wynagrodzenie posła,
3. dlaczego Tusk na to pozwolił ,
z tym trzecim argumentem to się pogubiłem i odechciało mi się z nią rozmawiać.
Polityka nie jest prosta, ale wybory samorządowe są najłatwiejsze w obsłudze. Małe gminy są jednomandatowe i można wyrzucić radnego , wójta lub burmistrza trzeba tylko chcieć zorganizować się w małej społeczności. Powiem coś naprawdę okrutnego, gdyby w jakiejś małej gminie spotkali się kumple z jednego rocznika szkoły podstawowej daliby radę to zrobić. Panowie Burmistrzowie zajmujecie stołki bo obywatele nawet nie są świadomi jaką mają władzę. W dużych miastach Prezydenci są wybierani według zasady jednomandatowej. Problem jest tylko z radnym do sejmiku powiatu i województwa, ale kto zabroni oddać na to nieważny głos. Nie jestem alfą i omegą nie znam się na wszystkim. Mam wątpliwości, czy więcej w zaistniałej sytuacji moje państwo ma wydać na zbrojenia czy na szkolnictwo, ale wiem czego potrzebuje moje miasto. Sprawa nie dotyczy mojego osiedla, mojej dzielnicy tylko miasta. Popieram budowę linii tramwajowej na Naramowice. Mieszkający tam ludzie muszą mieć alternatywę w szybkim dotarciu do centrum miasta. Jeśli nawet za cztery lata nie będzie to zrobione, to tym gorzej dla tych co to obiecali.
"Demokracja to najgorszy system, ale nie wymyślono nic lepszego" - W. Churchill.
I dlatego podejmuje decyzje, nawet jeśli to będzie błędna decyzja. Nie pójście na wybory to jest dopiero błędna decyzja.
* bohaterzy Firmy - J. Grishama - cytat jest z mojej marnej pamięci.
Dlatego wybaczcie mi mój spory szok kiedy Pan w podeszłym wieku prowadzący od lat biznes w tym kraju i wykorzystujący wszelkie efekt tarczy podatkowej przyznał się, że popiera PiS i współczuje Prezesowi głupoty pracowników i doradców, którzy pozwalają sobie na takie wybryki. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że kompletnie nie rozumiemy obawy Prezesa przed profesor Staniszkis. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że trzej podróżnicy nie wyznają żadnych zasad i są jak zgniłe jabłka nie ważne w jakim byliby koszyku narobiliby smrodu, a Prezes chyba ma słabość do pucołowatych młodych chłopców. Adaś jak zaczynał przygodę z polityką był przed trzydziestką. Starszy Pan, ani razu nie użył argumentu w ich obronie, że inni politycy robią tak samo, a nawet gorzej.
Drugą osobą była Pani, która kreuje się na osobę światową inteligentną, praworządną i chcącą zrealizować wszystkie obowiązki wobec państwa jak należy. Jest tylko jeden problem on sama nie rozumie pojęć, których używa ustawodawca. Jej skrupulatność zarżnie organizację i jeszcze mogę być bez pracy przez jej ślepą wiarę. Prawo trzeba umieć stosować , a moim bohaterem nigdy nie był Mitch McDeere tylko Avery Tolar* , który powiedział "że nigdy nie złamie prawa, tylko nagnie je maksymalnie do swoich potrzeb". Pani oczywiście w obronie trzech podróżników użyła trzech argumentów:
1. czy ja myślę, że inni posłowie tego nie robili,
2. jakoś za zegarki poseł Nowak nie stracił mandatu i nadal bierze wynagrodzenie posła,
3. dlaczego Tusk na to pozwolił ,
z tym trzecim argumentem to się pogubiłem i odechciało mi się z nią rozmawiać.
Polityka nie jest prosta, ale wybory samorządowe są najłatwiejsze w obsłudze. Małe gminy są jednomandatowe i można wyrzucić radnego , wójta lub burmistrza trzeba tylko chcieć zorganizować się w małej społeczności. Powiem coś naprawdę okrutnego, gdyby w jakiejś małej gminie spotkali się kumple z jednego rocznika szkoły podstawowej daliby radę to zrobić. Panowie Burmistrzowie zajmujecie stołki bo obywatele nawet nie są świadomi jaką mają władzę. W dużych miastach Prezydenci są wybierani według zasady jednomandatowej. Problem jest tylko z radnym do sejmiku powiatu i województwa, ale kto zabroni oddać na to nieważny głos. Nie jestem alfą i omegą nie znam się na wszystkim. Mam wątpliwości, czy więcej w zaistniałej sytuacji moje państwo ma wydać na zbrojenia czy na szkolnictwo, ale wiem czego potrzebuje moje miasto. Sprawa nie dotyczy mojego osiedla, mojej dzielnicy tylko miasta. Popieram budowę linii tramwajowej na Naramowice. Mieszkający tam ludzie muszą mieć alternatywę w szybkim dotarciu do centrum miasta. Jeśli nawet za cztery lata nie będzie to zrobione, to tym gorzej dla tych co to obiecali.
"Demokracja to najgorszy system, ale nie wymyślono nic lepszego" - W. Churchill.
I dlatego podejmuje decyzje, nawet jeśli to będzie błędna decyzja. Nie pójście na wybory to jest dopiero błędna decyzja.
* bohaterzy Firmy - J. Grishama - cytat jest z mojej marnej pamięci.
wtorek, 11 listopada 2014
o majestacie Rzeczypospolitej z okazji jej święta
dziś z okazji święta zjadłem kilka rogali. Trzeba zwiększać PKB i zmniejszać bezrobocie. W moim osiedlowym sklepiku znów z okazji dnia bez handlu pracuje młody uroczy bardzo miły chłopiec . Wysoki dryblas bardzo ładnie się uśmiecha i jest taki trochę miękki ;).
Współczuję trochę Warszawiakom. Mam nadzieję, że po raz kolejny Państwo nie pokaże dziś swej niemocy i nie dopuści do burd na ulicach, które fałszywie nazywane są "marsz patryjotyczny". Jak sobie nie dadzą rady to właściwie się nie zdziwię, doradzam pewnej stacji telewizyjnej parkować daleko od miejsc starć, bo może być problem z OC i AC, a najlepiej nie pokazujcie tego wcale.
W obronie majestatu Rzeczypospolitej , chciałbym podzielić się z Wami moimi poglądami na wielkie oszustwo jakie dopuścił się Jarosław Kaczyński wywalając ze swojej partii Artur Hofmana lat 34 , od 9 lat poseł RP; Mariusz Kamiński lat 36, od 7 lat poseł RP; Adam Rogacki lat 38, od 9 lat poseł RP. Co z tego, że posłowie może zwrócą za ten jeden wyjazd niesłusznie pobrane zwroty poniesionych kosztów rzekomych wyjazdów służbowych, chociaż to był wyjazd weekendowy z żonami. Jak prawdopodobne jest to, że robili to od lat regularnie. Co z tego, że ich wyrzucono z partii nie z parlamentu . Do końca kadencji jest jeszcze trochę pensji do pobrania i na pewno będą łazić po wszystkich stacjach, aby swoje złodziejstwo nazwać pomyłką w rozliczeniach. Bo kto ich zatrudni. Jak ponad rok temu w firmie, której pracowałem pracownica nie rozliczyła się ze stu złotych to szef nakazał sprawdzić wszystkie rozliczenia za trzy lata wstecz, a i tak się skończyło to powiedzeniem "do widzenia, straciliśmy do Pani zaufanie". Mój kolega pracuje w pewnej firmie gdzie Prezes tłumaczy się właścicielowi z każdego wydatku z karty służbowej i jakby coś się nie zgadzało to by usłyszał "do widzenia". Niestety coraz bardziej wątpie czy dożyję czasów, że poseł, senator lub radny będą myśleć o sobie jako o zatrudnionym przez społeczeństwo, które pomimo że umowa została zawarta na czas określony w przypadkach skrajnych może rozwiązać tą umowę w trybie natychmiastowym.
Dlaczego Was tym zanudzam, bo już wczoraj w programie T. Lisa Pan Prezydent RP cały incydent szorował szczątka złożoną z frazesów i wmawiał, że to był incydent i inne cuda wianki i mamy się cieszyć jaką cudowną mamy władzę.
Chciałbym, żeby frekwencja w najbliższą niedzielę była wyższa niż była dotychczas i żeby małe społeczności zrobiły małe jesienne porządki z lokalną władzą i trochę przewietrzyły gabinety Prezydentów, Burmistrzów i Wójtów, bo jeśli nie my to kto zrobi porządek z przyspawanymi do foteli nierobami łamiącymi prawo i jeszcze uzurpującymi sobie prawo do oceniania sobie zwykłych ludzi. Oni wmawiają nam, że mają kompetencje których ich kontrkandydaci nie mają. Ja się pytam jakie to są kompetencje, rozdawanie rodzinie i kumplom stanowisk?
Na koniec żarcik idealnie opisujący sytuacje
- Dlaczego sejm jest okrągły ?
- Widzieliście kiedyś cyrk kwadratowy.
niedziela, 13 lipca 2014
mam dość Polski B, a może C; widmo faszyzmy krąży nad Polską,
zacznijmy od początku , nigdy nie
poprę prawicy,a zwłaszcza skrajnej , dlaczego ? To bardzo proste,
JKM nie uderzył ministra Boniego w twarz tylko mnie, dlaczego tak
myślę ? To bardzo proste, mam krótsze ręce niż JKM i nie mogę
mu oddać. Cios za cios. Wtedy bylibyśmy kwita. Równe szanse?
Przestańmy się oszukiwać nie ma czegoś takiego. Nie wskaże tego
co przekonał mnie do tego, że żeby osiągnąć to co inni będę
musiał o wiele ciężej pracować. To co moim zdaniem oni otrzymają
w prezencie od życia ja będę musiał wyszarpać tak, że będę
czuł krew, swoją krew. Wstaję i zastanawiam się czy dzisiejszy
dzień będzie mnie bolał, czy będę krwawił gdzieś w duszy, w
sercu.
Wkurzają mnie ci wszyscy młodzi,
którym Bóg dał dobre ciało i umysł. Mogą się podetrzeć bez
fikołków, mogą się ubrać bez piruetów jakich nie powstydziłby
się mistrz jazdy figurowej lub akrobacji cyrkowej, a patrzą na
siebie jak na pokrzywdzonych przez los, bo nie mają pracy i siedzą
na głowie rodzicom. To nie jest moja wina tylko Wasza, widzicie
tylko swoje ograniczenia, a nie swoje możliwości, a macie je
większe niż inni.
Chciałem być bogatym, nie będę bo
nie wygrałem w totolotka, a w pracą nie osiągnę miliona nie mam
na niego pomysłu. Chciałem być sławny (popularny) to by była
dopiero porażka we wszelkim top talencie. Będę zapewne co kilka
lat zmieniał pracę bo dziś nie ma takiej do emerytury, będę
płacił rachunki, będę kupował w Biedronce lub innym tanim
supermarkecie, chociaż podobno nie należy się tym chwalić tylko
dlaczego , przecież nie ukradłem tylko kupiłem. I tak każdego
dnia będę o jeden dzień bliżej końca moich dni, ale będę
walczył i kiedy przyjdzie świata koniec powiem „ale jazda”*
Zapewne, niektórzy zastanawiają się
co ma tytuł do treści.
Polska B, a może C to niemniej zamożne
obszary kraju, których mieszkańcy żyją za tygodniówkę Polski A.
Polska B to nie miejsca pozbawione lanserskich kawiarni z kawą z
kilkanaście złotych.
Polska B to miejsce, w której są
Polacy którzy nie stoją na straży praw tych słabszych i ona nie
tylko jest gdzieś na podkarpaciu lub podlaskim , ale co o wiele
gorsze jest w Warszawie, Gdańsku, Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu,
Krakowie i jeszcze kilku dużych miast chcących się nazywać
europejskimi stolicami czegokolwiek.
*cytat z ulubionego Barda z Krakowa ;), kto wie Kogo ma u mnie kawę do odbioru w Poznaniu ;)
wtorek, 28 stycznia 2014
popieram Helsińską Fundację Praw Człowieka
to nie jest wpis dla wszystkich, bo nie wszyscy są w stanie go zrozumieć. W Polsce działa od wielu lat Helsińska Fundacja Praw Człowieka co jakiś czas wypowiadają się na temat prawa, które jest w Polsce stanowione lub przestrzegane. Nie przez obywateli tylko przez władzę. Właśnie przedstawili swoje stanowisko w sprawie naprędce zmienianego prawa, aby jeden przestępca, który zgodnie z wcześniejszym wyrokiem zakończy za moment odbywanie kary, odbywał ją dalej w zmienionej formie ale jednak. Dodatkowo Fundacja wskazuje, że stanowione prawo pod publiczkę jest niezgodne z konstytucją i dotychczas istniejące przepisy prawa wprawdzie większym wysiłkiem służb prewencyjnych ale pozwala zrealizować cel z jednoczesnym uwzględnieniem praw jednostki.
Od samego początku tworzenie prawa przeciwko jednej osobie uważałem za chore. Nie jestem prawnikiem, psychologiem lub psychiatrą, ale nie rozumiem tego szaleństwa w mediach przeciwko jednemu człowiekowi, który ponad dwadzieścia pięć lat temu dokonał ciężkiego przestępstwa i odbył całą karę.
Czy w tym kraju nic się nie zmienia przez tysiąc lat, żeby się dobrze poczuć musimy mieć karę śmierci ? Chcemy się zachowywać jak Stwórca zabierać życie i to ma nam poprawić poczucie bezpieczeństwa?
Są kraje gdzie jest wykonywana kara śmierci i to coś zmienia ? Tak zmienia, że po iluś latach dowiadujemy się, że są dowody wskazujące na niewinność straconego. Kiedy słyszę, argument, że to niefortunny jednostkowy przypadek, to mam pytanie? Nazwiesz to tak samo kiedy zostanie stracony Twój Ojciec, Matka lub Syn lub Córka.
Gdy wygłaszam tego rodzaju poglądu w rozmowach towarzyskich, ale trochę poważniejszych niż nowe gatki Dody lub Mandaryny słyszę zarzut, że prezentuje takie stanowisko bo to nie ja zostałem skrzywdzony przez zwyrodnialca. Potwierdzam, na moje szczęście nie byłem ofiarą takiej sytuacji.
Tylko czy odwet uśmierza ból ofiary , czy rozgrzesza otoczenie, że nie uchronili ofiary ?
sobota, 9 listopada 2013
niewydolna
wracając dziś do Poznania zmieniałem co chwilę stacje radiowe, nie miałem cierpliwości do słyszanych komentarzy, konkursów i reklam i dlatego tak odreagowywałem stres, bo szybko nie można jechać na tym odcinku.
W pewnym momencie usłyszałem wiadomość o charakterze społeczno-politycznym i naszła mnie chęć podzielenia się z kimś pewnym swoim przemyśleniem.
Czy jesteście idealni, doskonali ? Czy się mylicie ? Czy w końcu niezbyt łatwo wydajecie osądy na tematy, o których tak szczerze nie wiele wiecie?
Szczerze, kiedy byłem młodszy wpadałem w tą pułapkę umysłu, ja wiedziałem najlepiej, ja nie zastanawiałem się nad przyczyną ja wydawałem osąd, który był wyrokiem. Kto nie popełnił tego błędu młodości niech pierwszy rzuci kamieniem.
Nie wiem czy wiecie ale w najbliższych tygodniach z polskich więzień wyjdzie około 7 tysięcy kryminalistów, przecież porządny człowiek nie trafia do więzienia. Na skutek zmian prawnych pewien czyn nie jest już przestępstwem tylko wykroczeniem. Nagle przestępstwo zostało zmienione na wykroczenie. prawdopodobnie na skutek przepełnionych więzień. W polskim rządzie i sejmie do zakutych łbów idealistów, którzy przecież nie jeżdżą po spożyciu pojazdami mechanicznymi dotarło, że pijany człowiek na rowerze to chyba jednak nie kryminalista. Szczerze nie wiedziałem, że tylu ludzi nasi oświeceni sędziowie zakuli w dyby. Tacy wybrańcy narodu chyba nie wiele są warci. Wykształcenia brak, inteligencji nie wiele, empatii wobec drugiego obcego człowieka brak.
Jestem przeciwny wobec organizacji referendum w sprawie obowiązku szkolnego sześciolatków, jednak jestem o wiele bardziej zniesmaczony, że wybrańcy narodu odebrali prawo decydowania swojemu Suwerenowi. Dlatego proponuję referendum w sprawie ograniczenia imunitetu parlamentarnego tylko do wypowiedzi Parlamentarzysty, za wszystkie inne czyny odpowiada jak każdy obywatel.
To tyle na dziś, może nieciekawie, ale przynajmniej wylałem swoją złość, za polskie drogi.
wtorek, 22 października 2013
zwycięzcy tworzą historię
kiedy rząd ogłosił swoje plany odnośnie zmian w OFE nikt w mediach nie miał odwagi nazwać planów po imieniu, to jest zwykłe złodziejstwo. Politycznie to nazywamy reformą systemu emerytalnego.
To nie jest pierwsza manipulacja. Ustawy o zwrocie zagrabionym mieniu przez komunę do dziś nie uchwalono, ale jakimś cudem Kościół Katolicki swoje mienie odzyskał, może nie wszystko, ale sporo na pewno. Inni nie odzyskali, przykładem poznańska gmina żydowska, w której synagodze do dzisiaj jest pływalnia miejska, czym się władza tłumaczy, że to nie ona zrobiła tylko hitlerowscy Niemcy, ale gdyby była uczciwa i praworządna to chyba by dążyła do zwrotu, a nie unikała tematu.
Ktoś może chcieć mi zarzucić, że przecież podatek to też rodzaj złodziejstwa i jestem niekonsekwentny. Skoro protestuje przeciwko zagarnięciu mienia, to dlaczego nie protestuję przeciwko podatkom. Uprzejmie informuję, że podatek nie może wynosić 100 % dochodu, a tym bardziej 100 % zgromadzonego majątku. Wszelkie badania naukowe wskazują, że podatek nie może być wyższy niż pewien racjonalny poziom.
Wstęp może sugerować, że jestem za minimalnym Państwem i własnością prywatną. Prawda jest taka, że wiele zdarzeń pokazuje jak to Państwo sobie nie radzi z pewnymi problemami ponieważ jego organy w osobie reprezentujących go urzędników myślą o zachowaniu status quo czyli, żeby pod żadnym pozorem nie zabrakło forsy dla nich.
O to są skutki oglądania "House of Cards", nigdy nie miałem dobrego mniemania o urzędnikach i politykach, a teraz doszły do tego duże korporacje, które potrafią ukryć łapówkę dla polityka po obu stronach transakcji. Tylko analfabeci mogą sobie wierzyć w zdolność Państwa do rozwiązywania problemów obywateli, a nazwa kraju nie ważna, może to być rzekomy wzór demokracji i uczciwości.
To nie jest pierwsza manipulacja. Ustawy o zwrocie zagrabionym mieniu przez komunę do dziś nie uchwalono, ale jakimś cudem Kościół Katolicki swoje mienie odzyskał, może nie wszystko, ale sporo na pewno. Inni nie odzyskali, przykładem poznańska gmina żydowska, w której synagodze do dzisiaj jest pływalnia miejska, czym się władza tłumaczy, że to nie ona zrobiła tylko hitlerowscy Niemcy, ale gdyby była uczciwa i praworządna to chyba by dążyła do zwrotu, a nie unikała tematu.
Ktoś może chcieć mi zarzucić, że przecież podatek to też rodzaj złodziejstwa i jestem niekonsekwentny. Skoro protestuje przeciwko zagarnięciu mienia, to dlaczego nie protestuję przeciwko podatkom. Uprzejmie informuję, że podatek nie może wynosić 100 % dochodu, a tym bardziej 100 % zgromadzonego majątku. Wszelkie badania naukowe wskazują, że podatek nie może być wyższy niż pewien racjonalny poziom.
Wstęp może sugerować, że jestem za minimalnym Państwem i własnością prywatną. Prawda jest taka, że wiele zdarzeń pokazuje jak to Państwo sobie nie radzi z pewnymi problemami ponieważ jego organy w osobie reprezentujących go urzędników myślą o zachowaniu status quo czyli, żeby pod żadnym pozorem nie zabrakło forsy dla nich.
O to są skutki oglądania "House of Cards", nigdy nie miałem dobrego mniemania o urzędnikach i politykach, a teraz doszły do tego duże korporacje, które potrafią ukryć łapówkę dla polityka po obu stronach transakcji. Tylko analfabeci mogą sobie wierzyć w zdolność Państwa do rozwiązywania problemów obywateli, a nazwa kraju nie ważna, może to być rzekomy wzór demokracji i uczciwości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




