z tym zadaniem logicznym zmagam się od jakiegoś czasu . Pytanie brzmi jak prawidłowo wycenić serwis aukcyjne, serwis randkowy czy marny blog pisany przez lelum polelum o jego życiu i przygodach w pracy, w domu, i że kota trzeba było zawieść do weterynarza.
Bez strachu nie potrzebuję tej analizy by dokonać transakcji sprzedania swojego bloga, bo potrzebuję kasy na odtłuszczenie brzucha i pośladków. Zwyczajnie zastanawiam się czy podawane statystyki odwiedzin od początku istnienia mają sens . Zadaje sobie pytanie czy profil na portalu randkowym powinien być nieśmiertelny czy powinien umierać po trzech miesiącach nieobecności właściciela, jak liczyć profile bez jednego zdjęcia . Czy jest sens dołączyć do poszukiwaczy zaginionej miłości w świecie elektronicznym. Czy portal aukcyjny powinien być wyceniany po ilości odwiedziny, ilości ofert czy zawartych transakcji, a może po zawartych transakcjach powyżej jednego tysiąca.
Jak wpływa na wartość danego serwisu odwiedziny studenta na utrzymaniu rodziców, a odwiedziny dyrektora sprzedaży z pensją powyżej średniej krajowej. Poznać tą tajemnicę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ekonomicznie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ekonomicznie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 16 lutego 2016
czwartek, 26 listopada 2015
484) nieekologicznie
jedno wydarzenie z mojego życia, otwarło mi oczy. Chociażbym nie wiem jak chciałbym być ekologiczny, no qrwa nie da się. Chociaż rozumiem postulaty Zielonych i je popieram, to oni przez swój mały rozumek wyrzucili mnie na śmietnik przedmiotów zagrażających światu. Houston mamy problem.
Od czasu kiedy weszła w życie ta absurdalna chamska reforma odbierania śmieci przez gminy, to nie dosyć że mój blokowy śmietnik jest bardzo często przepełniony to jeszcze zmieniono mi zbiorowe śmietniki od segregacji na takie większe o sporych gabarytów, klapą co tylko spore chłopy są w stanie podnieść. Czyli co z tego, że segreguję śmieci jak mogę je wrzucić tylko do kosza "zmieszane" jedyny otwarty w pozostałych aby wrzucić trzeba podnieść wieko. Jestem bez szans. Moje gratulacje porządny Poznaniu, pokazałeś mi środkowy palec.
Lekki przymrozek i moje autko niedużych rozmiarów, ale żłopiące w trybie miejskim 9 litrów benzyny odmówiło posłuszeństwa. Komunikacja miejska, promuje Pan Prezydent, wszyscy zachwalają z domu do pracy bez przesiadki no doprawdy nic tylko korzystać. Człowiekowi z wiecznym katarem nie przeszkadzają specyficzne zapachy miejskie. Niestety kierowcy miejskich autobusów chyba nie do końca są świadomi, że wiozą ludzi, a nie pyry. Jeżdżę automatem i jestem wstanie ruszyć i zahamować tak, że mi jajko nie spadnie z fotela pasażera, a nie że jeśli nie masz dwóch rąk lecisz na drugą stronę autobusu jak piórko.
Dziękuję bardzo za działania ekologiczne i tak najwięcej zyskują na nich agencje reklamowe.
Od czasu kiedy weszła w życie ta absurdalna chamska reforma odbierania śmieci przez gminy, to nie dosyć że mój blokowy śmietnik jest bardzo często przepełniony to jeszcze zmieniono mi zbiorowe śmietniki od segregacji na takie większe o sporych gabarytów, klapą co tylko spore chłopy są w stanie podnieść. Czyli co z tego, że segreguję śmieci jak mogę je wrzucić tylko do kosza "zmieszane" jedyny otwarty w pozostałych aby wrzucić trzeba podnieść wieko. Jestem bez szans. Moje gratulacje porządny Poznaniu, pokazałeś mi środkowy palec.
Lekki przymrozek i moje autko niedużych rozmiarów, ale żłopiące w trybie miejskim 9 litrów benzyny odmówiło posłuszeństwa. Komunikacja miejska, promuje Pan Prezydent, wszyscy zachwalają z domu do pracy bez przesiadki no doprawdy nic tylko korzystać. Człowiekowi z wiecznym katarem nie przeszkadzają specyficzne zapachy miejskie. Niestety kierowcy miejskich autobusów chyba nie do końca są świadomi, że wiozą ludzi, a nie pyry. Jeżdżę automatem i jestem wstanie ruszyć i zahamować tak, że mi jajko nie spadnie z fotela pasażera, a nie że jeśli nie masz dwóch rąk lecisz na drugą stronę autobusu jak piórko.
Dziękuję bardzo za działania ekologiczne i tak najwięcej zyskują na nich agencje reklamowe.
czwartek, 27 sierpnia 2015
(450) mentalność Kalego
moja germanistka z liceum bardzo lubiła tego bohatera Sienkiewicza, kiedy błędnie odpowiedziało się na zadane pytanie myląc formy gramatyczne kwitowała to "Kali być głodny, Kali jeść" . Kiedy gubiliśmy zdrowy rozsądek w ocenie jakiegoś klasowego wydarzenia komentowała to "Kali ukraść krowę dobrze, Kalemu ukraść krowę to bardzo źle". Ostatnio cokolwiek obserwuję to widzę szklankę do połowy pustą, a wszystko zmierza do naciśnięcia czerwonego guzika i wielkiego bum.
Dwa tygodnie temu okresowe badania pracownicze ze względu na pewne odstępstwa od standardów wymusiły na mnie kilka dodatkowych badań u specjalisty. Niestety najbliższy termin to październik 2016. Tak długo nie mogę pracować i nie mogę mieć braków w papierach. Składkę zdrowotną opłacam i to zapewne od kwoty wyższej niż przeciętny emeryt i rencista. Limit u specjalisty został wykorzystany na ten rok między innymi przez pacjenta ze znacznie lepszymi wynikami niż moje, który od pięćdziesięciu pięciu lat palił codziennie papierosy minimalnie dwadzieścia, był okres co przekraczał pięćdziesiąt i minimalnie spożywał w tym okresie miesięcznie w przeliczeniu na spirytus pół litra. Dzięki za kartki na alkohol, nareszcie się na coś przydały. Ten pacjent był oburzony że musiał czekać ponad miesiąc na specjalistę. Mi pozostaje albo czekać dwanaście miesięcy, albo zapłacić za wizytę prywatną. Przecież mnie na to stać. Skąd znam tego pacjenta,bo to mój ojciec.
Kiedy słyszę pomstowania na tych bogaczy z setki najbogatszych co uciekają przed podatkami i należałoby ich wpierdolić wszystkich do więzienia. To nie wiem czy śmiać się, czy uświadomić pieniaczowi, że WSZYSCY oszukujemy na podatkach. Różnica jest taka, że oni robią to świadomie i z rozmysłem, a większość z nas nawet tego nie wie. Jak słyszę, że ktoś rzetelnie rozlicza podatki to nie wiem czy jest tak głupi, czy cyniczny i bezczelnie kłamie. Podatki dobrze rozliczone to ma niepełnosprawny przykuty do łóżka co otrzymuje tylko zapomogę z MOPSu , bo co do emerytów to bym już tym stwierdzeniem nie zaryzykował.
Każdy z nas zna emigranta za pracą. Dwa miliony wyjechało. Przeorganizowało tamten gdzieś daleko rynek pracy. Zarabiali pieniądze i czasami podsyłali rodzinie. To nie gazety wymyśliły sobie Polaków pobierających zasiłki w tych bogatych krajach na dzieci żyjące faktycznie w Polsce. Może nie na skalę o jakiej było pisane, ale każdy z nas zna takich cwaniaków lub o nich słyszał. Nazywamy ich zaradnymi. Nie sądziłem, że dożyję czasów kiedy jakaś grupa obcokrajowców będzie chciał zamieszkać w Polsce, bo tutaj jest bezpiecznie i można żyć. Można dzieci wysłać do szkoły bez obawy , że spadnie na nie bomba, chociaż na dom tez może spaść. Tak nie dobrze, a tak źle.
Kiedy zaczął kiełkować pomysł na ten wpis, chciałem napisać że to typowo polskie. Sienkiewicz sto lat temu nas opisał, tylko cwanie ukrył te przywary w człowieku z czarnego lądu, był rasistą tylko tego tak nie nazywano. Prawda jest taka, że to typowy populizm "Kali ukraś krowę dobrze, Kalemu ukraść krowę źle" . Populizm krąży nad całą Europą. Brytyjczycy, Francuzi, Niemcy , Belgowie zawdzięczają swoje bogactwo złodziejstwu jakie uprawiali pod nazwą kolonializmu. Właściwie złamali chyba wszystkie przykazania z dekalogu realizując kolonializm. Jeśli ktoś chce krzyknąć, że my nie mieliśmy koloni to przypominam , że do 1863 roku oficjalnie obowiązywała pańszczyzna nic lepszego.
Kiedy polski rolnik wyciąga rękę po europejskie fundusze to tłumaczy sobie, że inni też dostają i to więcej i oczekuje solidarności tych bogatszych z rzeko biedniejszym nim. To kiedy on planuje być solidarny z tymi słabszymi. Z całym szacunkiem, ale chrześcijańska kultura Europy to brzmi coraz bardziej szyderczo i zaczyna mi się kojarzyć z poniższym obrazkiem.
piątek, 17 lipca 2015
(439) prekariusze
moja własna definicja "prekariusz" to - wiecznie niezadowoleni, roszczeniowi, pokrzywdzeni przez los.
trochę historii własnej,
pierwsza umowa o pracę na stanowisko na dole drabiny w firmie i na minimalnej pensji - 2 lata,
druga umowa o pracę na stanowisko na dole drabiny w firmie i na minimalnej pensji - 4 m-ce,
trzecia umowa o pracę na stanowisku na niższym w dziale, już nie w firmie bo była sprzątaczka, ochroniarze i jeszcze kilku pracowników fizycznych i na minimalnej pensji - 3 lata,
dopiero po tym okresie zostałem zatrudniony za wynagrodzenie wyższe niż minimalne .
rzeczywistość dzisiejsza,
umowa o pracę, wynagrodzenie już nieminimalna pensja , ale w mojej ocenie niewspółmierna do włożonego wysiłku oczywiście za mała.
Dzisiaj miałem moim zdaniem ciężkie szkolenie i dobrze, że jutro mam wolne bo bym chyba nerwowo jutro nie wytrzymał w pracy i to bardziej na zasadzie paniki niż realnych problemów. Do poniedziałku się wezmę w garść i przygotuję kilka maili biorących za mordę moich pracowników. Między innymi moich prekariuszy. Nie wyobrażam sobie, żeby się nie podporządkowali.
Nie wiem , kto zawinił w tworzeniu ich roszczeniowego podejścia do życia. Chyba media ? Umowy o pracę nie dostają, nie dlatego że nie mają do tego prawa takiego ludzkiego, tylko że ich odpowiedzialność zawodowa w oparciu o zdrowy rozsądek można porównać do podrzucania granatu, który za chwilę eksploduje. Jeśli nie napiszesz procedury, schematu, to albo nic nie będą robić tylko oglądać kolegów i koleżanek statuty na facebooku, albo spierdolą to na starcie i zdziwieni, będą robić wszystko żeby zrzucić na kogoś odpowiedzialność. Zachowanie jak z przedszkola. Kiedyś dawno chyba na początku pokolenia gimbusów, spotkałem pierwszego cwaniaczka, którego matka wyręczała we wszystkim i wszystko załatwiała za niego. Znał go mój znajomy, który widząc moją irytacje na młodego studenta i zaangażowanie jego matki w ratowaniu sytuacji, stwierdził "byłby głupi, żeby się wysilał, wystarczy trochę poczekać , a mamuśka to załatwi". Trudno mi było z tym stwierdzeniem się zgodzić. Z kolei pracując we Wrocławiu z bardzo wieloma młodymi osobami zacząłem zwalać winę za ich braki w systemie zdawania egzaminów na koniec gimnazjum i liceum testy może są dobre, tylko że współczesna szkoła uczy tylko zdania testu, jak wypełnić arkusz jak się po nim poruszać i jaka jest jedyna słuszna droga dotarcia do zwycięstwa. Jeszcze kompletnie zwaliło mnie z nóg gdy usłyszałem , że żeby zdać potrzeba 30 % prawidłowych odpowiedzi. Czy to trochę nie za mało ?
Jeśli miałbym porównać młodych ludzi, to od wszystkich odpowiedzialnych za przygotowanie ich do życia oczekiwali taryfy ulgowej na treningach, a teraz się dziwią że przegrywają. Dziwią się, że są wykorzystywani. Doświadczenie podpowiada mi, że nie ma rady czym gorzej jesteście przygotowani, czym mniej umiecie, potraficie tym dłużej będziecie płacić frycowe. I trzeba się z tym pogodzić nie ma rady. Więcej przeczytałem książek w pięć lat po studiach niż na studiach i to z o wiele węższej dziedziny.
ogrodnik ? nie architekt krajobrazu ;)
czwartek, 18 czerwca 2015
(429) znowu Gra o taboret , lub domek z kart jak kto woli
po nie całym tygodniu od urlopu jestem tak zmęczony , że najchętniej bym się spakował i zwiał gdzieś stąd daleko. Niestety podczas mojej nieobecności miał miejsce w pracy mały przewrót pałacowy. Jaki pałac taki przewrót. Przeczytałem o tym jeszcze podczas urlopu i miałem obawy co do powrotu, ale poniedziałek nie zapowiadał niczego złego, wtorek jeszcze wyglądał normalnie, środa była sobie taka owaka , aż tu nagle dziś. To co dziś zobaczyłem myślałem, że się porzygam.
Niestety nie ma nadziei. Jeśli ktoś jest intelektualnie słaby i pracę dostał tylko dzięki znajomością, to nie jest ważne kto mu ją załatwił. Celem utrzymania pracy zrobi wszystko zwłaszcza tempo z jaką zmieni front kogo popiera. Najgorsze jest to, że dawny przyjaciel skoro nie może nic dać przestał nim być. Trzeba włazić w dupę komuś innemu, lub ją dawać w zależności czego władza pragnie.
Spokojnie, to nie mnie zdradzono. Podległy mi pracownik był z nieformalnego nadania od członka władz najwyższych, niestety postrzegałem go jako "jajko niespodzianka" i/lub w zależności od sytuacji "szpiega z Krainy Deszczowców" , a czasami jako "Konia Trojańskiego". To , że nie był on nigdy wobec mnie lojalny, wcale nie było dla mnie jakimś zaskoczeniem. Natomiast jak szybko po przewrocie pałacowym zaczął intensywnie włazić w dupę nowej władzy, szczęki szukam na parterze naszego trzypiętrowego biurowca. Co gorsza złapałem go na tym i on udaje , że nie miało to miejsca. Żałosne.
Czy przewrót pałacowy coś dla mnie zmienił, zobaczymy ? Chociaż dzisiaj zajrzałem na pracuj.pl tak dla sprawdzenia co tam słychać w szerokim świecie. Ciemno wszędzie , głucho wszędzie, co to będzie? Pożyjemy, zobaczymy.
z innej beczki, kolejny obrazek ;), własność moja
Niestety nie ma nadziei. Jeśli ktoś jest intelektualnie słaby i pracę dostał tylko dzięki znajomością, to nie jest ważne kto mu ją załatwił. Celem utrzymania pracy zrobi wszystko zwłaszcza tempo z jaką zmieni front kogo popiera. Najgorsze jest to, że dawny przyjaciel skoro nie może nic dać przestał nim być. Trzeba włazić w dupę komuś innemu, lub ją dawać w zależności czego władza pragnie.
Spokojnie, to nie mnie zdradzono. Podległy mi pracownik był z nieformalnego nadania od członka władz najwyższych, niestety postrzegałem go jako "jajko niespodzianka" i/lub w zależności od sytuacji "szpiega z Krainy Deszczowców" , a czasami jako "Konia Trojańskiego". To , że nie był on nigdy wobec mnie lojalny, wcale nie było dla mnie jakimś zaskoczeniem. Natomiast jak szybko po przewrocie pałacowym zaczął intensywnie włazić w dupę nowej władzy, szczęki szukam na parterze naszego trzypiętrowego biurowca. Co gorsza złapałem go na tym i on udaje , że nie miało to miejsca. Żałosne.
Czy przewrót pałacowy coś dla mnie zmienił, zobaczymy ? Chociaż dzisiaj zajrzałem na pracuj.pl tak dla sprawdzenia co tam słychać w szerokim świecie. Ciemno wszędzie , głucho wszędzie, co to będzie? Pożyjemy, zobaczymy.
z innej beczki, kolejny obrazek ;), własność moja
środa, 3 czerwca 2015
(425) poważnie, to byłby za długi komentarz.
Z blogerem , który pisze na www.miloscpo30.net odczuwam specyficzną więź umysłu. Potrafi tak napisać, że mam ogień w butach. Czasami mnie wkurza, irytuje swoją naiwnością , a może wbija szpilę w mój konformizmm w moją potrzebę ciepłej wody w kranie, a jednak tylko mu udało się mnie rozdrażnić i spowodować, że nie mam ochoty zrezygnować z katowaniem swojego umysłu tym co On napisał.
Czytam jego posty i je komentuje ale niestety pod innym loginem , ja nadaję na googlu, a on na innym urządzeniu do blogowania, więc u niego jestem Zajączkiem , sam się tak nazwałem bo nasza wymiana komentarzy skojarzyła mi się z żartami o Niedźwiedziu i Zajączku, cud boży że Zajączek żyje, znaczy się w blogosferze takiego gości się blokuje i ma się z nim spokój. Dla niego nie jestem kimś istotnym, on jest gwiazdą netu, a ja raczej pyłem drogi mlecznej.
DASZ RADĘ !!!
Mamy jedną cechę wspólną, uwielbiamy politykę i wiemy, że niedostrzeganie jej wpływu na nasze życie jest największą naiwnością jeśli nie głupotą. Różnimy się w postrzeganiu jak to osiągnąć, szczególnie jak regulować gospodarkę żeby osiągnąć względną równość i sprawiedliwość społeczną. Chociaż nie uważam siebie za pesymistę to przy Ray czuję się nim, ja marudzę że szklanka jest pusta, a on zapewnia jest do połowy pełna, a może na odwrót.
Jeśli miałbym opisać swój ostatni udział w wyborach, to powiedzmy szczerze czuję się utaplany w ekstrementach. To co było jeszcze kilka lat temu moją nadzieją dziś nie spełnia jakichkolwiek zasad dobrego wychowania, dobrego odżywiania nie wiem jak to nazwać. Z drugiej strony to co zaproponowali mi młodzi jest niczym innym tylko przypalonym schabowym ze starej świni.
DASZ RADĘ !!!
Ray agituje za RAZEM i wybrał z ich programu to co mi też odpowiada poza dwoma argumentami, jeden jest bez sprzecznie naiwny drugi jest populistyczny i szczerze jestem zniesmaczony, że się złapał, chociaż może to ja się złapałem . Co wzbudza moje obawy w poparciu RAZEM
Zacznę od błędów Raya.
*Ekonomi, którą czasami ignoruje z identyfikowała wiele pojęć , w tym najsłynniejszą krzywą
Laffera, czy naprawdę musi być kolejnym naiwniakiem walczącym z oczywistością. Podatek 75 % to kpina z umysły ludzi. Szwajcaria, Luksemburg, Antyle Holenderskie z wielką przyjemnością dadzą rezydencje podatkową ludziom żyjącym w wielu miejscach i z ich milionowych dochodów wezmą tylko 15 % i skłamią i zapewnią nasz rząd, że byli tam 183 dni. Wierzysz w sukces bo ja nie .
* Poseł lub Senator za trzy minimalne wynagrodzenia. To jest populizm, ale wydaje mi się że rozumiem ideę tej myśli tylko z jej wyartykułowaniem był jakiś problem. Poseł SLD otrzymujący kilkanaście minimalnych pensji narzeka, że mu nie starcza do pierwszego. Prezydent tego kraju, młodemu człowiekowi doradza, żeby zmienił pracę jeśli mu nie starcza do pierwszego. Do kurwy nędzy czy oni na pewno są reprezentantami ludzi żyjących między Bugiem, a Odrą ?
Jest jeszcze wiele haseł, jednozdaniowych komunikatów, które nie wzbudzają mojego aplauzu. Wzbudzają moje obawy, że ktoś chce zafundować mi totalną rozpierduchę w imię zmian obietnic, które pozwolą komuś innemu dorwać się do koryta by później było tak samo.
DASZ RADĘ !!!
Nie chcę Państwa budującego mieszkania, nie dlatego że nie dostrzegam potrzeb ludzi słabszych ekonomicznie. Niestety nie chcę ich dlatego, że kumpel lub szwagier Zenka Bembenka będącego prezydentem lub burmistrzem zrobi niezły biznes dzięki koledze w urzędzie. Nie chce dopłat do czynszów dla ludzi słabszych ekonomicznie bo one pomagają przetrwać marnym biznesmenom , którzy wtopili na swoich inwestycjach i piłują czynsz nieracjonalnie ekonomicznie.
Chcę ustawy regulującej wzrost opłat za czynsz rok do roku, opłat za prąd , za wodę. Za ciepłą wodę. Chcę ustawy regulującej inne moje potrzeby bytowe. Luksusem nie jest mieszkanie 50 metrowe dla jednej osoby, luksusem jest dwadzieścia metrów kwadratowych w centrum miasta za czynsz niższy niż czynsz za mieszkanie dziesięć kilometrów od miasta. Obudźmy się i zacznijmy uczciwie oceniać rzeczywistość.
Chcę podatków, który dla osób żyjących za minimalną pensję będą wynosiły realnie 0 % , a nie sprytnie przenosiły obciążenia podatkowe na podatki pośrednie. Kilka lat temu pewna partia sprytnie zmanipulowała wizją 15 % podatków i mieli rację, ale tylko w przekazie medialnym, a nie ekonomicznym. Podatek VAT 15 % jest dobry dla nas wszystkich, jest jeszcze drugi podatek pośredni nabijający cenę dla konsumenta i to on powinien wymuszać zachowania naszych przedsiębiorców. Jest to podatek akcyzowy pobierany tylko od towarów luksusowych. Dla mnie i tu wywołam niezłe zamieszanie mam nadzieję, że intelektualne. Podatkiem akcyzowym powinny zostać obłożone szkoły prywatne i gabinety lekarskie. Zwłaszcza operacje plastyczne upiększające.
Jest jeszcze wiele produktów luksusowych i tam musimy poszukać dochodów na szkoły , przedszkola i inne potrzeby mieszkańców.
DASZ RADĘ !!!
Dlaczego w Polsce gminy cały czas nalicza podatek od nieruchomości zamiast podatek katastralny. Bo my wszyscy daliśmy się oszukać ludziom mieszkającym przy najlepszych ulicach posiadających lokale w centrach miasta, że to jest niekorzystne dla mnie posiadacza mieszkania 15 kilometrów od centrum. Moje 50 metrów jest warte jeśli jakiś wariat zechce zapłacić 250.000 zł, jego minimalnie 500.000 zł. Dlaczego mamy płacić taki sam podatek ?
Partia RAZEM chce zmienić zasady finansowania potrzeb społecznych. Przepraszam nie mam tytułu profesora nawet nie jestem doktorem ekonomii lub prawa, ale jedyne co widzę to kompletny brak nowych, innych, świeżych propozycji. Jest kilka pomysłów odgrzewanych jak ziemniaki, nie wierzę w sukces, bo są tak samo nieświeże.
Żeby zrozumieć absurd tej naszej polskiej rzeczywistości, to podam wam przykład z mojego życia. Według zapisów regulaminów komunikacji miejskiej miasta Wrocławia miałem prawo do 50 % zniżki, ale byli tacy kontrolerzy co mnie nie sprawdzali bo uważali że mam prawo do 100 % zniżki, zgodnie z regulaminem miasta Wrocławia miałem według mojej oceny prawo do 50 % zniżki. W Poznaniu problem jest ze zniżką na 50 % i tu z bezpieczeństwa kupuję bilet normalny nie ulgowy i chyba dlatego nie korzystam często z komunikacji miejskiej.
Mam jedną radę do wszystkich nawołujących do zmiany. Nie zrobisz jej sam. Nie jesteś wstanie. Musisz poszukać ludzi mających odwagę, nie akceptowania Twoich pomysłów, ale rozumiejących cel przedsięwzięcia, szczytną ideę . Oni są potrzebni jak poranny prysznic, musisz się odświeżyć Przestań myśleć schematycznie, Eliot Ness nie złapał Al Capone za faktycznie popełnione przestępstwa tylko za niezapłacone podatki.
DASZ RADĘ !!! DOCZYTAĆ TO DO KOŃCA ;)
* dasz radę krzyczy mój trener fitness i daję ;)
to taki maleńki chwyt reklamowy ;),
Czytam jego posty i je komentuje ale niestety pod innym loginem , ja nadaję na googlu, a on na innym urządzeniu do blogowania, więc u niego jestem Zajączkiem , sam się tak nazwałem bo nasza wymiana komentarzy skojarzyła mi się z żartami o Niedźwiedziu i Zajączku, cud boży że Zajączek żyje, znaczy się w blogosferze takiego gości się blokuje i ma się z nim spokój. Dla niego nie jestem kimś istotnym, on jest gwiazdą netu, a ja raczej pyłem drogi mlecznej.
DASZ RADĘ !!!
Mamy jedną cechę wspólną, uwielbiamy politykę i wiemy, że niedostrzeganie jej wpływu na nasze życie jest największą naiwnością jeśli nie głupotą. Różnimy się w postrzeganiu jak to osiągnąć, szczególnie jak regulować gospodarkę żeby osiągnąć względną równość i sprawiedliwość społeczną. Chociaż nie uważam siebie za pesymistę to przy Ray czuję się nim, ja marudzę że szklanka jest pusta, a on zapewnia jest do połowy pełna, a może na odwrót.
Jeśli miałbym opisać swój ostatni udział w wyborach, to powiedzmy szczerze czuję się utaplany w ekstrementach. To co było jeszcze kilka lat temu moją nadzieją dziś nie spełnia jakichkolwiek zasad dobrego wychowania, dobrego odżywiania nie wiem jak to nazwać. Z drugiej strony to co zaproponowali mi młodzi jest niczym innym tylko przypalonym schabowym ze starej świni.
DASZ RADĘ !!!
Ray agituje za RAZEM i wybrał z ich programu to co mi też odpowiada poza dwoma argumentami, jeden jest bez sprzecznie naiwny drugi jest populistyczny i szczerze jestem zniesmaczony, że się złapał, chociaż może to ja się złapałem . Co wzbudza moje obawy w poparciu RAZEM
Zacznę od błędów Raya.
*Ekonomi, którą czasami ignoruje z identyfikowała wiele pojęć , w tym najsłynniejszą krzywą
Laffera, czy naprawdę musi być kolejnym naiwniakiem walczącym z oczywistością. Podatek 75 % to kpina z umysły ludzi. Szwajcaria, Luksemburg, Antyle Holenderskie z wielką przyjemnością dadzą rezydencje podatkową ludziom żyjącym w wielu miejscach i z ich milionowych dochodów wezmą tylko 15 % i skłamią i zapewnią nasz rząd, że byli tam 183 dni. Wierzysz w sukces bo ja nie .
* Poseł lub Senator za trzy minimalne wynagrodzenia. To jest populizm, ale wydaje mi się że rozumiem ideę tej myśli tylko z jej wyartykułowaniem był jakiś problem. Poseł SLD otrzymujący kilkanaście minimalnych pensji narzeka, że mu nie starcza do pierwszego. Prezydent tego kraju, młodemu człowiekowi doradza, żeby zmienił pracę jeśli mu nie starcza do pierwszego. Do kurwy nędzy czy oni na pewno są reprezentantami ludzi żyjących między Bugiem, a Odrą ?
Jest jeszcze wiele haseł, jednozdaniowych komunikatów, które nie wzbudzają mojego aplauzu. Wzbudzają moje obawy, że ktoś chce zafundować mi totalną rozpierduchę w imię zmian obietnic, które pozwolą komuś innemu dorwać się do koryta by później było tak samo.
DASZ RADĘ !!!
Nie chcę Państwa budującego mieszkania, nie dlatego że nie dostrzegam potrzeb ludzi słabszych ekonomicznie. Niestety nie chcę ich dlatego, że kumpel lub szwagier Zenka Bembenka będącego prezydentem lub burmistrzem zrobi niezły biznes dzięki koledze w urzędzie. Nie chce dopłat do czynszów dla ludzi słabszych ekonomicznie bo one pomagają przetrwać marnym biznesmenom , którzy wtopili na swoich inwestycjach i piłują czynsz nieracjonalnie ekonomicznie.
Chcę ustawy regulującej wzrost opłat za czynsz rok do roku, opłat za prąd , za wodę. Za ciepłą wodę. Chcę ustawy regulującej inne moje potrzeby bytowe. Luksusem nie jest mieszkanie 50 metrowe dla jednej osoby, luksusem jest dwadzieścia metrów kwadratowych w centrum miasta za czynsz niższy niż czynsz za mieszkanie dziesięć kilometrów od miasta. Obudźmy się i zacznijmy uczciwie oceniać rzeczywistość.
Chcę podatków, który dla osób żyjących za minimalną pensję będą wynosiły realnie 0 % , a nie sprytnie przenosiły obciążenia podatkowe na podatki pośrednie. Kilka lat temu pewna partia sprytnie zmanipulowała wizją 15 % podatków i mieli rację, ale tylko w przekazie medialnym, a nie ekonomicznym. Podatek VAT 15 % jest dobry dla nas wszystkich, jest jeszcze drugi podatek pośredni nabijający cenę dla konsumenta i to on powinien wymuszać zachowania naszych przedsiębiorców. Jest to podatek akcyzowy pobierany tylko od towarów luksusowych. Dla mnie i tu wywołam niezłe zamieszanie mam nadzieję, że intelektualne. Podatkiem akcyzowym powinny zostać obłożone szkoły prywatne i gabinety lekarskie. Zwłaszcza operacje plastyczne upiększające.
Jest jeszcze wiele produktów luksusowych i tam musimy poszukać dochodów na szkoły , przedszkola i inne potrzeby mieszkańców.
DASZ RADĘ !!!
Dlaczego w Polsce gminy cały czas nalicza podatek od nieruchomości zamiast podatek katastralny. Bo my wszyscy daliśmy się oszukać ludziom mieszkającym przy najlepszych ulicach posiadających lokale w centrach miasta, że to jest niekorzystne dla mnie posiadacza mieszkania 15 kilometrów od centrum. Moje 50 metrów jest warte jeśli jakiś wariat zechce zapłacić 250.000 zł, jego minimalnie 500.000 zł. Dlaczego mamy płacić taki sam podatek ?
Partia RAZEM chce zmienić zasady finansowania potrzeb społecznych. Przepraszam nie mam tytułu profesora nawet nie jestem doktorem ekonomii lub prawa, ale jedyne co widzę to kompletny brak nowych, innych, świeżych propozycji. Jest kilka pomysłów odgrzewanych jak ziemniaki, nie wierzę w sukces, bo są tak samo nieświeże.
Żeby zrozumieć absurd tej naszej polskiej rzeczywistości, to podam wam przykład z mojego życia. Według zapisów regulaminów komunikacji miejskiej miasta Wrocławia miałem prawo do 50 % zniżki, ale byli tacy kontrolerzy co mnie nie sprawdzali bo uważali że mam prawo do 100 % zniżki, zgodnie z regulaminem miasta Wrocławia miałem według mojej oceny prawo do 50 % zniżki. W Poznaniu problem jest ze zniżką na 50 % i tu z bezpieczeństwa kupuję bilet normalny nie ulgowy i chyba dlatego nie korzystam często z komunikacji miejskiej.
Mam jedną radę do wszystkich nawołujących do zmiany. Nie zrobisz jej sam. Nie jesteś wstanie. Musisz poszukać ludzi mających odwagę, nie akceptowania Twoich pomysłów, ale rozumiejących cel przedsięwzięcia, szczytną ideę . Oni są potrzebni jak poranny prysznic, musisz się odświeżyć Przestań myśleć schematycznie, Eliot Ness nie złapał Al Capone za faktycznie popełnione przestępstwa tylko za niezapłacone podatki.
DASZ RADĘ !!! DOCZYTAĆ TO DO KOŃCA ;)
* dasz radę krzyczy mój trener fitness i daję ;)
to taki maleńki chwyt reklamowy ;),
wtorek, 14 kwietnia 2015
(410) średnio 500.... ulubione zajęcie facetów w koloratkach liczyć gejów
jeden szalony ksiądz jest lepszy niż nie jeden polski kabaret. Właśnie podano, że stwierdził, że średnio gej ma 500 partnerów. Kiedy przeczytałem w pracy tytuł , od razu mi się zapaliło kilka lampek w głowie. Skąd on to wie ? Sam miał tylu partnerów, czy geje tak szczerze się spowiadają. W czasach kiedy jeszcze się spowiadałem, a już byłem dojrzałym seksualnie nigdy nie miałem ochoty do spowiadania się z masturbacji lub seksu. Do dzisiaj nie rozumiem gdzie tu grzech. Może dlatego , moja wiara była coraz bardziej letnia, aż w końcu zgasła. Kolejna zapalona lampka to żal, że ja nawet 20 procent tej normy nie wyrobiłem, zwyczajnie porażka. Oczywiście po chwili obudził się we mnie wykształciuch, który szybko zaczął liczyć :
- na terytorium Polski żyje - 36.000.000 ludzi
- połowa z nich to mężczyźni - 18.000.000
- ilość gejów to maksymalnie według wszelkich badań - 7 % czyli 1.260.000 z czego przyjmijmy, że nasze społeczeństwo jest młode i 25 % przed piętnastym rokiem nie uprawia seksu, kolejne ograniczenie to geje podobno po czterdziestce umierają więc nie uprawiają seksu , ale bądźmy łaskawi i każdemu z nich podarujmy po jednym partnerze, z którym szczęśliwie coś robią pod kołderką. Tak zidentyfikowana grupa powiedzmy, że ma wielkość od 25 % maksymalnie do 40 %.
Niestety Szczęściarze pomiędzy 16 rokiem życia , a 40 rokiem życia ile Wam brakuje do 1000 lub w tym gorszym wariancie 1420. Poprzeczka została chyba zawieszona za wysoko, ale proszę ostro się brać do roboty i brać wszystko co się rusza bo czas płynie. Ja tylu facetów nie poznałem w całym swoim życiu, po podaniu ręki bez pytania czy jest homo czy hetero musielibyśmy jakoś to skonsumować, żeby wyrobić normę.
Niestety statystyka , to bardzo dziwna nauka nie tylko trzeba wiedzieć jak co liczyć , ale jeszcze jak właściwie opisać uzyskany wynik wyrażony liczbą.
Oto moje ulubione żarty z tej dziedziny.
"Jeśli mój szef na obiad jadł dziś mięso z ziemniakami, a ja kapustę z ziemniakami, to statystycznie średnio, dziś na obiad zjedliśmy gołąbki z ziemniakami.",
ulubiony żart mojego profesora statystyki
"jeśli włożymy człowieka powyżej pasa do piekarnika, w którym będzie temperatura równa 100 stopni Celsjusza, a od pasa w dół do lodówki gdzie będzie minus 100 stopni Celsjusza. To temperatura ciała tego człowieka nadal będzie 36 stopni, co wskazuje że powinien żyć po zakończeniu eksperymentu.
Na koniec jeszcze uwaga co do źródła tych informacji, znajomi lekarze księdza. Ilu może ich znać i czy do tych lekarze chodzą geje księgowi co tak skrupulatnie to policzyli. Ktoś tu chyba zapomniał, że faceci trochę przesadzają w niektórych sprawach , jak wielkość najważniejszego dla nas organu, ilości kochanek (ków), rekordu sportowego. Szczerze tym razem z tym chwaleniem się, to trochę przesadziliśmy.
środa, 25 lutego 2015
(393) I, Robot
w nawiązaniu do poprzedniego postu , ciągnę cały ten mój bałagan dalej.
Jeśli chodzi o nowości , to wczoraj usłyszałem pewien komentarz skierowany do mnie, który spowodował dziwną rozmowę. Odtwarzam ją z pamięci, i to jest moje postrzeganie, co druga strona miała na myśli nie wiem , wiem co powiedziała:
"- nie może Pan tak do nich mówić - stwierdziła "obserwatorka"
- nie rozumiem co złego powiedziałem rozwiązałem im problem i zakończyłem zbędne dywagacje,
- oni się będą Pana teraz bać - kontynuowala "obserwatorka",
- dlaczego? Przecież jednym zdaniem zamknąłem temat, rozwiązałem ich problem
- za łatwo to Panu wyszło - kontynuowała"
dalsza nasza rozmowa była wymianą myśli, o tym co się stało. Może ja to opacznie rozumiem, ale według niej to nie oni mieli problem tylko ja, że nie pozwoliłem im samym dojść do wyniku. Nie pozwoliłem im marnować czas na rozważania i samodzielne dojścia do wyniku dyskusji, który dostali za darmo i na tacy, a na dodatek w mojej postawie nie było oczekiwania "oto za moją pomoc proszę o pomnik".
Obserwatorka przez ostatnie dwa dni ciągle zarzuca mi, że za łatwo mi coś przychodzi i to powoduje zły odbiór mojej osoby. Ręce mi opadły do ziemi. Nie wiem skąd to przekonanie, że to spłynęło na mnie jak objawienie "Duchem Świętym". W każdym roku wydaję ze środków własnych na literaturę fachową przynajmniej połowę średniej krajowej , czytam więcej stron w różnych postaciach niż na jednym roku studiów. Tracę przynajmniej jeden weekend w miesiącu na analizowaniu nowych materiałów, które pomagają mi w pracy. Tak mam przewagę, dość szybko zapamiętuje i mam talent logiczno-matematyczny. Tylko tyle, tak powstaje moja przewaga. I za to mam przepraszać ? Mam czekać, aż ktoś wymyśli nową "teorię o układzie ciał niebieskich"?
Marnowanie czasu to koszt, to mniejszy zysk czyli strata. Jeśli jest strata to trzeba zamknąć biznes, ponieważ nie ma skąd do niego dopłacać czyli wszyscy tracimy pracę i trafiamy na zasiłek. To taka trudna teoria ? Naprawdę to jest jakaś wyższa matematyka ?
czwartek, 27 lutego 2014
kopiuj wklej i pocałuj mnie w d....
w ostatnim półroczu miałem nie przyjemność czytać pretensje studentów na wykładowców , bo oni coś tam zrobili po przez kopiuj wklej, a tu stary dinozaur wymaga od nich coś jeszcze.
W tym tygodniu zaliczyłem kilka ścięć i dumny z tego nie jestem, ale wyrzutów sumienia na pewno nie będę miał, bo młode i głupie co chwile przesyła mi przepisy prawa i oczekuje podjęcia decyzji. Z całym szacunkiem dla humanistów i studiów humanistycznych, nie zwalniają one Was z poznawania prawa, rozumienia prawa i przestrzegania prawa jeśli macie z tym kłopot to nie zasługujecie na możliwość uznania Was za humanistów. Bo zwyczajnie nie rozumiecie współzależności jednostki w społeczeństwie i zależności społeczeństwa od jednostki. może nigdy nie powinno być wam dane prawo do studiowania i tytuł magistra został wam nadany przez przypadek lub w skrajnym amoku.
Najgorsze jest to , że organy władzy, które powinny stać na straży pewnych standardów są zwyczajnie do d.....Bo co sobie o szkole trwającej 3,4 lub 5 lat ma pomyśleć absolwent liceum, jeśli tylko zarejestruje się w Urzędzie Pracy i ten wyśle go na kilku tygodniowe szkolenie dające uprawnienia dające rzekomo wiedzę licem zawodowego cztero- lub pięcioletniego.
Po co nam studia na politechnice idźmy na kurs trzy miesięczny po liceum z jakiegoś języka informatycznego.
Przecież dla pracodawców w tej chwili jest najważniejsze "jak najtaniej", to że za pół roku będą musieli zatrudnić tego droższego co ten bałagan posprząta nawet nie mają świadomości. Nie chcę, nie nadaję się do korporacji, nie chcę oglądać paniuś w wysokich szpilkach, bo tylko dzięki szpilką mogą się poczuć ważniejsze, wyższe niż ja jestem dzięki moje wiedzy gromadzonej każdego dnia przez ponad dziesięć lat.
Przepraszam za bełkot wqrwionego faceta
wtorek, 22 października 2013
zwycięzcy tworzą historię
kiedy rząd ogłosił swoje plany odnośnie zmian w OFE nikt w mediach nie miał odwagi nazwać planów po imieniu, to jest zwykłe złodziejstwo. Politycznie to nazywamy reformą systemu emerytalnego.
To nie jest pierwsza manipulacja. Ustawy o zwrocie zagrabionym mieniu przez komunę do dziś nie uchwalono, ale jakimś cudem Kościół Katolicki swoje mienie odzyskał, może nie wszystko, ale sporo na pewno. Inni nie odzyskali, przykładem poznańska gmina żydowska, w której synagodze do dzisiaj jest pływalnia miejska, czym się władza tłumaczy, że to nie ona zrobiła tylko hitlerowscy Niemcy, ale gdyby była uczciwa i praworządna to chyba by dążyła do zwrotu, a nie unikała tematu.
Ktoś może chcieć mi zarzucić, że przecież podatek to też rodzaj złodziejstwa i jestem niekonsekwentny. Skoro protestuje przeciwko zagarnięciu mienia, to dlaczego nie protestuję przeciwko podatkom. Uprzejmie informuję, że podatek nie może wynosić 100 % dochodu, a tym bardziej 100 % zgromadzonego majątku. Wszelkie badania naukowe wskazują, że podatek nie może być wyższy niż pewien racjonalny poziom.
Wstęp może sugerować, że jestem za minimalnym Państwem i własnością prywatną. Prawda jest taka, że wiele zdarzeń pokazuje jak to Państwo sobie nie radzi z pewnymi problemami ponieważ jego organy w osobie reprezentujących go urzędników myślą o zachowaniu status quo czyli, żeby pod żadnym pozorem nie zabrakło forsy dla nich.
O to są skutki oglądania "House of Cards", nigdy nie miałem dobrego mniemania o urzędnikach i politykach, a teraz doszły do tego duże korporacje, które potrafią ukryć łapówkę dla polityka po obu stronach transakcji. Tylko analfabeci mogą sobie wierzyć w zdolność Państwa do rozwiązywania problemów obywateli, a nazwa kraju nie ważna, może to być rzekomy wzór demokracji i uczciwości.
To nie jest pierwsza manipulacja. Ustawy o zwrocie zagrabionym mieniu przez komunę do dziś nie uchwalono, ale jakimś cudem Kościół Katolicki swoje mienie odzyskał, może nie wszystko, ale sporo na pewno. Inni nie odzyskali, przykładem poznańska gmina żydowska, w której synagodze do dzisiaj jest pływalnia miejska, czym się władza tłumaczy, że to nie ona zrobiła tylko hitlerowscy Niemcy, ale gdyby była uczciwa i praworządna to chyba by dążyła do zwrotu, a nie unikała tematu.
Ktoś może chcieć mi zarzucić, że przecież podatek to też rodzaj złodziejstwa i jestem niekonsekwentny. Skoro protestuje przeciwko zagarnięciu mienia, to dlaczego nie protestuję przeciwko podatkom. Uprzejmie informuję, że podatek nie może wynosić 100 % dochodu, a tym bardziej 100 % zgromadzonego majątku. Wszelkie badania naukowe wskazują, że podatek nie może być wyższy niż pewien racjonalny poziom.
Wstęp może sugerować, że jestem za minimalnym Państwem i własnością prywatną. Prawda jest taka, że wiele zdarzeń pokazuje jak to Państwo sobie nie radzi z pewnymi problemami ponieważ jego organy w osobie reprezentujących go urzędników myślą o zachowaniu status quo czyli, żeby pod żadnym pozorem nie zabrakło forsy dla nich.
O to są skutki oglądania "House of Cards", nigdy nie miałem dobrego mniemania o urzędnikach i politykach, a teraz doszły do tego duże korporacje, które potrafią ukryć łapówkę dla polityka po obu stronach transakcji. Tylko analfabeci mogą sobie wierzyć w zdolność Państwa do rozwiązywania problemów obywateli, a nazwa kraju nie ważna, może to być rzekomy wzór demokracji i uczciwości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






