zadaje sobie coraz częściej pytanie, co robić dalej , jak żyć.
Na ludzi, na świat zawsze patrzyłem inaczej niż większość mi znanych osób. Wierzyłem jak naiwniak, że jeszcze wiele fajnych osób w życiu spotkam, że jeszcze wiele fajnych miejsc zobaczę. Będę pracował w firmach w których rozwinę skrzydła. Wierzyłem na przekór starszym osobom, że ludzie z natury rzeczy są życzliwi i takie inne dyrdymały. Dawałem każdemu nowemu poznanemu człowiekowi bardzo wysoki kredyt zaufania, to jak szybko go zużywał zależało tylko od niego. Są tacy, z którymi witam się i rozmawiam już tylko o pogodzie.
Z takim podejściem nie bałem się wyzwań, nowych miejsc pobytu, nowej pracy, nowych twarzy.
Potrafiłem szybko zmienić kurs w jakim szedłem.
Pobyt we Wrocławiu uświadomił mi kilka spraw, że chyba wykonam ostatnią zmianę w postaci powrotu i dam sobie spokój z wiarą w ludzi i w lepszy świat. Zaszyję się w czterech ścianach bezpiecznej przystani i będę wybywał z niej wtedy kiedy będzie trzeba, ale nie za często.
Przestać się łudzić, bo w gwiazdach lub w boskich księgach zapisana jest moja samotność.
Przestać się łudzić, że mam wpływ na swoje życie, to wielka suma drobnych niezależnych zdarzeń na które nie mam wpływu, a każda próba dokonania zmiany tylko mnie spala. Po co udowadniać, że coś wiem, mogę jeśli inni i tak wiedzą lepiej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą to nie ma sensu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą to nie ma sensu. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 14 października 2013
poniedziałek, 3 czerwca 2013
ten blog
nigdy nie miał być słupem
politycznym, obyczajowym, kulturalnym,
nigdy nie miał być blogiem
homoseksualnym lub heteroseksualnym,
nigdy nie miał być blogiem osoby
niepełnosprawnej lub pełnosprawnej,
nigdy nie miał być blogiem pracownika
lub pracodawcy,
nigdy nie miał być blogiem singla lub
sparowanego,
miał być miejscem gdzie wyrzucę co
myślę, co czuję, co pomoże uwolnić się od złych myśli,
miejscem gdzie moja wiara w drugiego człowieka będzie wzrastać,
moja wiara w siebie będzie wzrastać.
Miejscem gdzie będę słyszał (właściwie czytał) i mógł
powtórzyć
„Człowiekiem jestem i nic co ludzkie
nie jest mi obce”
naprawdę, zbyt łatwo oceniamy
drugiego człowieka, zbyt łatwo dajemy mu łatkę.
Bo tak prościej i wygodniej.
Szukałem wariatów, którzy upewnią
mnie, że nie jestem sam, że nie jestem żołnierzem w szarym
mundurku Przewodniczącego Mao.
Zdolność człowieka do myślenia jest
przereklamowana.
Człowieka nie określa zdolność do
myślenia w porównaniu do innych zwierząt, tylko zdolność do
zadawania bólu niezwiązanego z potrzebą zdobycia pożywienia dla
zaspokojenia głodu.
Biorę urlop od życia, również tego blogowego
Biorę urlop od życia, również tego blogowego
Subskrybuj:
Posty (Atom)
